Dziękuję Jarosławowi Kaczyńskiemu

Drukuj

Nie oszalałem i w tytule nie pojawił się błąd. Dziękuję prezesowi Kaczyńskiemu za to, że po raz pierwszy od kilku dobrych lat scalił "społeczność gorszego sortu". W ciągu 8-letnich rządów PO-PSL obie te formacje nie były zainteresowane swoim elektoratem, podczas gdy PiS skutecznie organizowało się na miesięcznicach smoleńskich czy też marszach w obronie demokracji jak ten z 13 grudnia zeszłego roku. Nie ulega wątpliwości, że pisowski elektorat jest na tyle żelazny i trwały aby zagwarantować swojej partii +/- 27% poparcia w każdych kolejnych wyborach, a zwycięstwo na jesieni jest wynikiem ukrycia na czas kampanii elementu radykalnego w postaci Macierewicza czy też Kaczyńskiego i oparcie się na łagodniejszych postaciach jak Duda i Szydło. Co więc stało się z niezagospodarowanym trwale przez nikogo centrum po 25 października?

W moim odczuciu żaden opozycyjny klub parlamentarny nie spodziewał się, że będzie zmuszony do stanięcia w jednym szeregu z resztą. Po drodze oczywiście wyłamał się Kukiz, który jako największy antysystemowiec w Sejmie postanowił głosować w większości spraw dokładnie tak samo jak Prawo i Sprawiedliwość, jednocześnie argumentując swoją niezależność tym, że przecież nie poparł rządu Beaty Szydło. Natomiast Platforma, .Nowoczesna, PSL, a później także różnej maści lewicowcy zjednoczyli się by bronić demokracji przed obecną władzą. Niewątpliwie jest to granie na siebie i chęć zdobycia jak największej ilości wyborców z tzw. „gorszego sortu”. Z drugiej strony właśnie dlatego cieszę się, że powstał KOD. Zdaniem jednych zostało to upartyjnione, przez co straciło na wiarygodności, a obecność na marszach Petru, Neumanna czy Nowackiej ośmiesza całą akcję. Ja podchodzę do tego inaczej, Komitet Obrony Demokracji nie został powołany do życia przez żadną siłę polityczną, nie unikniemy tego, że pod płaszczykiem KOD-u będą chcieli iść politycy, jednak dopóki idą pod nim wszyscy na lewo od Kukiza i na prawo od Razem sytuacja jest w miarę czysta i manifestacje nie są zdominowane przez jedną opcję.

Abstrahując od czystej polityki, te marsze pokazały jak duża jest w Polsce grupa ludzi, którzy właśnie nie identyfikują się z określoną siłą polityczną (a część z nich zapewne nie chodzi na wybory), oczekuje zmian reformujących, a nie rewolucyjnych a’la Kukiz czy Korwin i najważniejsze – nie da sobie odebrać wolności. Kaczyński używający określeń „najgorszy sort Polaków”, Brudziński krzyczący „komuniści i złodzieje” czy martwe zwierzęta na pro-pisowskich demonstracjach czynią je pełnymi nienawiści, tyle że już nie w stosunku do władzy jak to było za czasów Platformy lecz do wszystkich, którzy mają czelność podnieść rękę na rząd, czy też Kościół. Polacy są w stanie wybaczyć bardzo wiele, ale nie wybaczą prób ograniczania ich wolności jak to nazwał red. Lis „przez jednego faceta”, tego Jarosławowi Kaczyńskiemu, a w konsekwencji Andrzejowi Dudzie i Beacie Szydło nie zapomną. PiS nauczyło nas jak w miesiąc po objęciu urzędu przegrać kolejne wybory, natomiast obudził dawno uśpione społeczeństwo obywatelskie, które pozwala mieć dobre nadzieje przed zbliżającymi się świętami oraz blisko 4-letnią przyszłością RP.

Pozdrawiam!

Czytaj również